Obywatele apelują do Ministra Środowiska o rzetelne informowanie o zanieczyszczeniu powietrza

4 listopada 2016 r. Dziś przedstawiciele Polskiego Alarmu Smogowego przekażą na ręce Pawła Sałka, Sekretarza Stanu w Ministerstwie Środowiska, prawie 10 000 podpisów obywateli i obywatelek pod apelem o rzetelne informowanie społeczeństwa o zagrożeniach wynikających z oddychania zanieczyszczonym powietrzem. Apel skierowany jest do Ministra Środowiska Jana Szyszko.

W trakcie spotkania z Ministrem Pawłem Sałkiem rozmawiano o najważniejszych problemach, których rozwiązanie jest kluczowe do poprawy jakości powietrza w Polsce. Rozmowa była konstruktywna, co może dawać nadzieję na rozwiązanie tych problemów w przyszłości.

Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w całej Unii Europejskiej. Mimo to, Polacy nie są o tym informowani w odpowiedni sposób. Stężenia niebezpiecznych dla zdrowia substancji wielokrotnie przekraczają normy określone w polskim prawie. Każdego roku z powodu zanieczyszczenia powietrza w Polsce umiera 45 tysięcy osób. Jednak świadomość mieszańców, w jaki sposób mogą się chronić przed zanieczyszczeniem powietrza, jest ciągle zbyt niska.

Mieszkańcy Polski nie są informowani o wysokim zanieczyszczeniu powietrza, które zagraża ich zdrowiu. W innych państwach unijnych poziomy informowania i alarmowania o tym zagrożeniu są dużo niższe, przez co Polacy są częściej narażeni na wdychanie trujących pyłów. Brakuje bowiem komunikatów, które pozwoliłyby w odpowiedni sposób się chronić.

Kiedy w Paryżu ogłaszany jest alarm smogowy, przy średniodobowym stężeniu pyłu PM10 na poziomie 80 µg/m3 (mikrogramów na metr sześcienny), ostrzeżenie o zanieczyszczeniu powietrza przekazywane jest do wszystkich mediów. W Polsce taki sam stan powietrza jest uznawany za dobry. Aby ogłoszono stan alarmowy w Polsce średniodobowe stężenie pyłu PM10 musi sięgnąć aż 300 µg/m3. To niezwykle wysoki poziom alarmowy, jakiego próżno szukać w innych państwach Unii Europejskiej.

Obywatele Węgier i Czech ostrzegani są przed zagrożeniem po osiągnięciu poziomu średniodobowego stężenia pyłu PM10 trzykrotnie niższego niż w Polsce: 100 µg/m3. Czy Polacy mają inne płuca niż Węgrzy i Czesi? – pyta Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego. To smutne, że o tak ważnej rzeczy jaką jest zagrożenie naszego zdrowia, a często i życia, jesteśmy informowani w dalece niewystarczający sposób – dodaje.

Jesteśmy przekonani, że brak tak kluczowej informacji prowadzi do sytuacji, w której wzrasta zagrożenie zdrowia i życia Polaków. Nieświadomość zagrożenia sprawia, że nie jesteśmy w stanie chronić się przed negatywnym wpływem zanieczyszczenia powietrza w dni, kiedy stężenia rakotwórczych pyłów są największe – mówi Andrzej Guła.